wtorek, 3 stycznia 2017

2/MUST HAVE zimy

Dzisiaj zapraszam was do moich kosmetycznych ulubieńców zimowych.

Chociaż zima w Anglii jest bardziej deszczowa niż śnieżna to i tutaj nieraz pojawia się mróz. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez kilku rzeczy. O tej porze szczególnie cierpią nasze dłonie, stopy i włosy - nieraz także włosy, które niemiłosiernie plącze nam zimny wiatr i kołtuni szalik ;) Poniżej przedstawiam wam moją fantastyczną siódemkę.

Pharmaceris A, wit. E 8%


Skład:
Witamina E i olej migdałowy. Nie zawiera parabenów, konserwantów, alergenów, sztucznych barwników oraz kompozycji zapachowej.

Producent zaleca stosowanie serum na całą naszą oczyszczoną twarz, szyję oraz dekolt. Kiedy skóra jest bardzo sucha zalecane jest używanie przez minimum miesiąc. Wystarczy użyć tylko kilka kropli aby rozprowadzić produkt na twarzy. Ja używam tego produktu raz na jakiś czas kiedy naprawdę potrzebuję odżywić moją skórę. Zazwyczaj robię to przed snem. Rano skóra mojej twarzy jest mniej zaczerwieniona i miła w dotyku. Ocena: 7/10

Vaseline 


Wazelina kosmetyczna. Mój mistrz jeżeli chodzi o suche, spierzchnięte albo popękane usta. Sprawdza się także na suche skórki wokół nosa w czasie kataru. Polecana jest także na zagęszczenie brwi aczkolwiek sama nie próbowałam ;) Ocena 10/10

Avon, Planet Spa, Scrub do dłoni i stóp


Ten scrub wpadł mi w dłonie u mojej koleżanki.W skład jego wchodzi jakże ubóstwiane przeze mnie masło shea - moje number one! Moje dłonie po całym zabiegu były jak jedwab, a cudowny słodki zapach utrzymywał się jeszcze przez bardzo długi czas. Oczywiście nie mogłam sobie odpuścić i już po krótkim czasie produkt był mój! Swoją drogą to był mój pierwszy produkt firmy Avon. Wiem, że można także dostać maskę parafinową z tej samej serii. Moja ocena: 9/10

Bielenda, kuracja parafinowa do dłoni i stóp


Nigdy nie miałam styczności z tego typu produktem. Za namową przyjaciółki nie omieszkałam go sobie kupić i nie żałuję. Raz na jakiś czas robię sobie taki zabieg w domowym zaciszu. Preparat należy nałożyć na suche dłonie/stopy zawijając je w ciepły ręcznik bądź specjalne rękawiczki/skarpetki. Zmywamy go po minimum 30 minut jednakże zostawione na całą noc dają lepszy efekt. Ocena 10/10

Lush, Lip Scrub, Bubblegum


Scrub kupiony pod wpływem chwili - nie żałuję! Cudowny zapach różowej i słodkiej gumy balonowej z dodatkiem organicznego olejku jojoba. Produkt należy nakładać na usta i delikatnie je pocierać palcem (na koniec można zlizać ;)). Idealnie niweluje suche skórki na ustach i uczucie spierzchniętych ust. Zimą - polecam! Ocena 10/10 

BiocoMetics, Africam Shea Butter


Jak widać po opakowaniu bardzo często używane przeze mnie masło shea. Produkt w 100% naturalny. W okresie zimowym nakładam je pod makijaż. Nie zapycha mnie, podkład się nie waży, redukuje zaczerwienienia na mojej twarzy i idealnie nawilża ją. Czasami używam go jako mój krem do rąk kiedy w pobliżu nic nie ma. Uwielbiam smarować nim całe swoje ciało.Ocena 10/10

Evree, serum do stóp


Bardzo trafiony prezent na urodziny. Zimą nasze stopy chowają się głęboko w butach i grubych skarpetkach. Po tej porze roku nie są w zbyt dobrym stanie. Na ratunek przychodzi Evree! Świetnie regeneruje naszą suchą i popękaną skórę na stopach. Nie zawiera parabenów, barwników i olejów mineralnych. W swoim składzie między innymi posiada mocznik (zmiękcza skórę) oraz olejek arganowy. Serum jest super wydajne. Moja ocena: 10/10

Coś wam się spodobało? Używacie, któregoś z produktów? Jakie są wasze zimowe MUST HAVE? Może coś polecacie? Chętnie poczytam wasze komentarze na ten temat.

Pozdrawiam
E

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz